razem, razem ...:)
W naszym domu nie zawsze jest wesoło. Czasem jest wzruszająco.
Opisana sceny miały miejsce w ubiegły czwartek.
Alę w nocy złapała jelitówka
Właśnie zasnęła ...

Piotrek z nią siedział, głaskał aż zasnęła
Mój mały synek uśpił swoją straszą siostrę. Wierzcie lub nie, ale widać było , że jest z siebie dumny. Wpadł do pokoju i krzycząc, skacząc pokazywał na sypialnie. Weszliśmy a on, trzymając paluszek na ustach, z dumą pokazał mi Alę :)

no to nie wszystko ...
Powiedziałam Pici że Ala śpi i on ma zostać ze mną w pokoju .. chyba zrozumiał. Siedzieliśmy w pokoju, minęło może 5-10 minut. Nagle usłyszałam Alę, jak woła Piotrka.. pobiegłam do niej
-a Ty już nie śpisz?
-nie, bo musiałam się obudzić
-po co?
-bo Elmo się zaczął, a on kocha Elmo
fakt, zostawiłam włączony telewizor z bajkami ...
-ale on je serek, niech skończy, by nie jadł przy Tobie
-nie, niech przyjdzie, wytrzymam. Elmo jest taki krótki
rozwaliła mnie
Dzisiaj Picia miał ciężka noc, coś go boli. Teraz śpi, odsypia ... zgadnijcie kto go uśpił?